Sałatka jarzynowa mojego męża


Kolejną potrawą znaną w polskich domach jest sałatka jarzynowa, która w każdym domu przygotowywana jest troszeczkę inaczej. U mnie nie była nigdy specjalnie popularna, często gościła jako dodatek np. do kotletów. Inne wspomnienia z rodzinnego domu ma mój mąż. U nich była ona najważniejszym gościem na stole w trakcie świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Muszę też zaznaczyć, że jest to rarytas dla mojego męża. W związku z tym, że święta nadchodzą wielkimi krokami chciałabym się podzielić z Wami właśnie przepisem mojego męża, który zawsze jest głównym twórcą sałatki w naszym domu.

Składniki (podaję proporcje na bardzo duży garnek)

  • 3 słoiki z gotową, pokrojoną już marchewką, groszkiem i kukurydzą
  • 2 marchewki
  • 1½ pietruszki
  • ¼ selera
  • 15 małych ziemniaków
  • 10 małych ogórków kiszonych
  • 6 jajek
  • ¼ pora (zielona część)
  • 1 jabłko
  • majonez
  • sól, pieprz


Zaczynamy od ugotowania w osolonej wodzie marchewek, pietruszki, selera i ziemniaków. Gdy będą już miękkie ostudzamy i obieramy ze skóry. Osobno gotujemy również jajka na twardo.


W garnku ląduje zawartość trzech słoików, pokrojona w kosteczkę marchewka, ziemniaki, ogórki, jajka oraz por.  Dodatkowo trzemy na tarce o grubych oczkach pietruszkę, seler i jabłko.

sałatka jarzynowa

sałatka jarzynowa

sałatka jarzynowa

Na sam koniec przyprawiamy solą i pieprzem oraz dodajemy majonez. Sałatka najlepsza jest na drugi dzień, kiedy smaki się przejdą.

Oczywiście ilość składników możemy dowolnie zmieniać w zależności od upodobań.

Życzę smacznego!